Polecajka książki
Dla obecnych i przyszłych opiekunów Rhodesian Ridgebacków – ale także dla hodowców i pasjonatów rasy.
Polecam rozbudowaną monografię „Rhodesian Ridgeback. Pies doskonały”.
To pozycja – pełna wiedzy, pasji i fascynujących historii. Mój ulubiony rozdział? „Dawno, dawno temu”.
Znajdziecie tam m.in. taki fragment:
„Psy z pręgą były wszechstronnie wykorzystywane – polowały, broniły, stróżowały, zaganiały… Nowych właścicieli zaskakiwały inteligencją i odwagą. Jeden z myśliwych tak opisał swoje psy podczas polowania:
’W obozowisku nad rzeką Limpopo psy zobaczyły pasącą się na drugim brzegu gazelę – doskonały obiadek. Ale w rzece pełno było krokodyli. Gdyby próbowały popłynąć, zginęłyby w ich paszczach. Psy robiły mnóstwo hałasu, wpadając co chwila w przybrzeżne zarośla i brodząc w wodzie. W końcu, szczekając przeraźliwie, pobiegły w górę rzeki, wabiąc za sobą krokodyle, które popłynęły ich śladem. Następnie błyskawicznie zawróciły i cichutko, ale szybko pobiegły w dół rzeki. Przepłynęły ją, dopadły gazelę, a później wróciły do obozowiska.’”
(strona 19)
Rozmawiałem niedawno z nowym opiekunem szczeniaka z naszej hodowli. Zapytałem:
„Dlaczego właśnie ridgeback?”
Odpowiedział bez wahania:
„Urzekła mnie jego historia.” I wtedy pomyślałem:
„Mnie też urzekła ta historia…”
Historia, którą widać w każdym spojrzeniu i ruchu. Setki, tysięce lat historii człowieka i psa. Żyje, oddycha, chodzi ze mną na spacery, przeciąga się na kanapie i subtelnie przypomina, dlaczego z pewną rezerwą podchodzi do wody.












